Czy złoto odzyska swój prestiż

0

Bogaty już i tak świat kart kredytowych stale wzbogacany jest o kolejne oferty. Klienci mają więc niemały ból głowy jaką kartę najlepiej wybrać: zwykłe standardowe karty kredytowe, srebrne, bursztynowe, złote, platynowe, a nawet czarne karty kredytowe. O czarnych kartach kredytowych najmniej słychać i najmniej jest wokół nich rozgłosu, bowiem takie karty przyznawane są jedynie przez banki dla najbardziej zaufanych, o odpowiedniej pozycji społecznej klientów, posiadających przy tym mocno wypasione portfele. Dla tych mniej sytuowanych, ale nie zwykłych Kowalskich, banki przygotowały srebrne, złote i platynowe karty kredytowe. Poza tym każda karta kredytowa od ręki była wydawana i bez żadnego sprawdzania klienta. Tak było jeszcze do niedawna.
- Do niedawna też największym prestiżem cieszyły się złote karty kredytowe. Ich właściciele musieli wykazać się miesięcznymi wpłatami na konto powyżej 5000 złotych. Jeżeli klient dysponował takimi dochodami złota karta kredytowa od ręki była mu wydawana. Ale później prestiż złotych kart kredytowych malał, malały też wymagania banków i aby złotą kartę kredytową uzyskać nie trzeba już było aż tak wielkich dochodów. Były /są / nawet banki, którym do przyznania złotej karty wystaczył dochód netto w wysokości niespełna 700 złotych. Z miesiąca na miesiąc złote karty kredytowe traciły blask, aż wreszcie całkowicie pokryły się patyną. Banki postawiły na ilość rezygnując z jakości. Kiedyś włąściciel złotej karty kredytowej mógł liczyć na przywileje, później mógł tylko zapłacić więcej za swój snobizm. Po co więc bankom potrzebna była tego rodzaju dewaluacja złota?
- Odpowiedź na to pytanie nie jest zbyt skomplikowana. Utrzymanie zwykłej karty kredytowej najczęściej nie przekracza 200-300 złotych rocznie – złotej karty kredytowej kilka razy więcej. Banki w poszukiwaniu gotówki poszły w ilość kosztem jakości. Natomiast nie bardzo wiem czym kierują się klienci banków, którzy nie mając odpowiednich dochodów decydują się na złotą kartę. Prawdopodobnie ze względów czysto snobistycznych. Płacenie zwykłą kartą kredytową, a złotą kartą to dopiero frajda i uznanie w oczach innych o tak samo snobistycznych ambicjach nie idących w parze z ich pozycją finansową. Tymczasem za złoto trzeba płacić i to niemało. Ale jest już coraz więcej banków usiłujących przywrócić dawny blask złotym kartom kredytowym, utrzymujących limity miesięcznych wpłat na konto na poziomie 3000 złotych. W bankach tych klienci mogą też liczyć na należne złotej karcie przywileje i jeżeli tylko spełniają kryteria z pewnością taka karta kredytowa od ręki zostanie im wydana.
Pamiętajmy przy tym o jednej rzeczy – z reguły karty kredytowe mastercard są tańsze niż karty visa.

Post a Comment

You must be logged in to post a comment.